Dziś notka jak na ten blog dość nietypowa, bo o postaci, która była wśród nas jeszcze rok temu. Mam wrażenie, że gdyby nie to, że Janusz Krupski - bo o nim mowa - zginął w katastrofie 10 kwietnia 2010 roku pod Smoleńskiem, jego życiorys doczekałby się szerszego przedstawienia w mediach. Tymczasem zmarł razem z 95 innymi ofiarami, wśród których było wiele bardzo zasłużonych osób. Pewnie dlatego mówiło się o nim w mediach stosunkowo niewiele. A szkoda, bo ta postać niewątpliwie zasługuje na szersze przypomnienie.
Założycielami bloga są dwaj studenci. Irytuje nas jawna niesprawiedliwość, gdy mało kto wie lub pamięta o bohaterach i wydarzeniach, które na pamięć zasługują. Warto więc o nich przypominać.
Wszelkie uwagi, propozycje i pytania prosimy przesyłać na nasz adres mailowy - przypominamy@gmail.com. Jesteśmy otwarci na współpracę.