
To właśnie w Polsce rozpoczęła się II wojna światowa, to na nasze tereny swoje armie wprowadziły we wrześniu 1939 roku dwa zbrodnicze systemy. W komunikacie rządowym czytamy: jutrzejsze uroczystości będą zmierzać do przyjęcia przez uczestników wspólnej deklaracji - Deklaracji Warszawskiej z okazji Europejskiego Dnia Pamięci Ofiar Reżimów Totalitarnych. Jednym z jej głównych celów jest wskazanie na konieczność edukowania społeczeństwa, by uniknąć w przyszłości powyżej opisanych zdarzeń. Co istotniejsze, dokument ten będzie symbolem wzajemnego zrozumienia i solidarności w kontekście trudnych i bolesnych doświadczeń związanych z reżimami totalitarnymi.
Wróćmy jednak do samego paktu z 23 sierpnia 1939 roku. Kluczowe znaczenie miał tu, mający pozostać ściśle tajny, protokół dodatkowy do umowy, który zakładał m.in. rozbiór II Rzeczypospolitej. Pragnę tu zwrócić uwagę na mało znaną ciekawostkę: choć dokument miał być utajniony i polski rząd nie znał jego treści, wiemy dziś, że krótko po podpisaniu go dowiedzieli się o nim nasi "sojusznicy", Wielka Brytania. Stało się tak dzięki wyciekowi informacji z ambasady niemieckiej w Moskwie. Najprawdopodobniej głównie z tego powodu zostaliśmy pozostawieni w kampanii wrześniowej sami sobie.

Niestety, trzeba pamiętać, że w polityce każdy broni przede wszystkim swoich interesów. Choć w sercu trudno nie czuć żalu, że zostaliśmy wówczas skazani na pożarcie, prawda okazuje się okrutna. Zresztą nie pierwszy to i nie ostatni raz, kiedy zostaliśmy potraktowani przedmiotowo przez innych.
Nie miejsce tu, by przytaczać rozważania historyków o tym, co można było zrobić lepiej, aby uniknąć sytuacji, w jakiej znaleźliśmy się na początku wojny. Zainteresowanych odsyłam do internetu, gdzie roi się od ciekawych opinii i dyskusji, np. z ś.p. prof. Wieczorkiewiczem. Dziś nie zmienimy już przeszłości, ale nie zwalnia nas to z obowiązku pamięci - o Tych, którym dwa totalitarne reżimy przyniosły śmierć.
BK
0 komentarze:
Prześlij komentarz